biuro@projektwyprawa.pl
Azory jesienią – czy warto lecieć?
Azory jesienią – czy to dobry pomysł? Lipiec i sierpień wydają się oczywistym wyborem – najstabilniejsza pogoda, kwitnące hortensje wzdłuż dróg i ciepły ocean. Ale to też szczyt sezonu! A to oznacza zatłoczone punkty widokowe nad Sete Cidades, kolejki do basenów termalnych w Furnas i wyższe ceny lotów. Jesień to zupełnie inna historia. Kiedy w Polsce zaczyna się już szaruga, na Azorach wciąż jest zielono, ciepło i znacznie spokojniej niż w sezonie.
Przeczytaj także: Hawaje Europy – Azory. Kiedy warto tam lecieć i co zobaczyć?

Azory jesienią – pogoda w październiku
Azory leżą na środku Atlantyku, a ocean działa tu jak ogromny regulator temperatury. Nie ma upałów ani mrozów, a różnice między porami roku są znacznie mniejsze niż w Polsce. Październik to wciąż ciepła końcówka lata – w ciągu dnia na São Miguel jest zwykle około 20–22°C, a nocą temperatura spada do mniej więcej 17°C.
Najprzyjemniejszą niespodzianką jest ocean. Po całym lecie woda ma około 21°C, więc kąpiel w Atlantyku wciąż jest przyjemnością, a nie próbą charakteru. Dla porównania – to temperatura, jaką Bałtyk osiąga tylko w najcieplejsze dni wakacji.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że październik jest bardziej zmienny niż lato. Deszcz pada częściej, a słońce świeci średnio cztery–pięć godzin dziennie. Wrzesień jest jeszcze o dwa stopnie cieplejszy i nieco bardziej słoneczny, a wyraźna zmiana pogody przychodzi dopiero w listopadzie.

Azory jesienią – cztery pory roku w ciągu jednego dnia
Mieszkańcy Azorów mówią, że w ciągu jednego dnia można tu przeżyć cztery pory roku. Jesienią widać to szczególnie dobrze. Deszcz na wyspach rzadko oznacza całodzienną ulewę – najczęściej to przelotny opad, który trwa kilkanaście minut, po czym wychodzi słońce, a nad kraterem pojawia się tęcza.
Październik to też formalnie końcówka sezonu huraganów na Atlantyku. Silne sztormy docierają na Azory rzadko, ale czasem zdarzają się dni z mocnym wiatrem i wysoką falą. W praktyce oznacza to zwykle przełożenie rejsu albo zamianę trekkingu na inną aktywność.
Ważniejsze od deszczu są chmury w wyższych partiach wyspy. Punkty widokowe nad jeziorami Sete Cidades czy Lagoa do Fogo potrafią być rano całkowicie zasnute mgłą, a godzinę później odsłonić widok jak z pocztówki. Dlatego jesienią kluczem jest elastyczny plan. Jeśli na górze są chmury, lepiej pojechać nad ocean albo do gorących źródeł, a na punkt widokowy wrócić po południu.
Mniej turystów i większy spokój
To chyba największa zaleta jesiennego wyjazdu. W październiku kończą się wakacje w Europie, a wraz z nimi znikają tłumy. Na parkingu przy Miradouro da Vista do Rei bez problemu znajdziesz miejsce, w termalnych basenach Caldeira Velha nie trzeba czekać w kolejce, a na szlakach wokół kraterów często mijasz tylko pojedynczych turystów.
Azory jesienią – czas na trekking i gorące źródła
Temperatura około 20°C to wymarzona pogoda na piesze wędrówki. Nie jest za gorąco, a przyroda po lecie wciąż jest intensywnie zielona. Szlaki wzdłuż krawędzi krateru Sete Cidades, trasy do wodospadów ukrytych w lasach laurowych czy ścieżki nad jeziorem Lagoa do Fogo są jesienią wyjątkowo przyjemne. Warto tylko zabrać buty z dobrą podeszwą, bo po deszczu szlaki bywają błotniste.
Po dniu na szlaku nie ma nic lepszego niż kąpiel w ciepłej wodzie termalnej. Rdzawy basen w parku Terra Nostra w Furnas, naturalne baseny Caldeira Velha w środku paprociowej dżungli czy gorące źródło wpływające prosto do oceanu w Ponta da Ferraria – kiedy powietrze jest nieco chłodniejsze, takie kąpiele smakują jeszcze lepiej. Nasza sprawdzona porada: zabierz ciemny strój kąpielowy, bo woda bogata w żelazo może przebarwić jasne tkaniny.
Jesienna aura sprzyja też rozgrzewającej kuchni. Koniecznie spróbuj cozido das Furnas, czyli gulaszu gotowanego przez kilka godzin w gorącej, wulkanicznej ziemi. Do tego lokalne sery, azorskie ananasy uprawiane w szklarniach i herbata z plantacji Gorreana, uchodzącej za najstarszą w Europie.
Obserwacja deflinów i wielorybów
Wiele osób pyta, czy w październiku da się jeszcze zobaczyć wieloryby. Dobra wiadomość jest taka, że kaszaloty żyją w wodach Azorów przez cały rok! Jesienią wciąż można spotkać też delfiny plamiste, a czasem nawet orki.
Wielkie płetwale przypływają na Azory głównie wiosną, ale rejs w październiku nadal daje duże szanse na spotkanie z morskimi ssakami. Jedyne zastrzeżenie dotyczy nieprzewidywalności pogody – przy wysokiej fali rejs może zostać przełożony na inny dzień. Dlatego warto mieć w planie zapas czasu.

Dla kogo październik to dobry wybór, a dla kogo niekoniecznie
Azory w październiku to świetny wybór dla osób, które chcą przedłużyć lato i aktywnie spędzać czas. Jeśli lubisz trekking, kąpiele w gorących źródłach, obserwację przyrody i nie przeszkadza Ci przelotny deszcz, jesień będzie strzałem w dziesiątkę. To także dobra opcja dla tych, którzy unikają tłumów i szukają korzystniejszych cen.
Jeśli jednak najważniejsza jest dla Ciebie pewna, słoneczna pogoda i leżenie na plaży, lepiej wybierz lato. W październiku trzeba zaakceptować, że plan dnia czasem dopasowuje się do chmur. Jeśli wahasz się między Azorami a innym kierunkiem przeczytaj nasz wpis: Wakacje na Azorach zamiast Madery – kiedy to lepszy wybór?.
Azory jesienią z Projekt Wyprawa
Właśnie dlatego organizujemy nasze wyprawy na Azory nie tylko latem, ale również w październiku. Podczas wyprawy z naszym biurem (Wycieczka na Azory – sprawdź program) spędzasz sześć nocy na São Miguel i jedną w Lizbonie. Odkrywamy jeziora Sete Cidades, dolinę Furnas, termalne baseny Caldeira Velha, plantacje herbaty i ananasów, ukryte wodospady i dzikie wybrzeże. Rejs w poszukiwaniu wielorybów i delfinów oraz wejście do gorących źródeł są wliczone w cenę, a chętni mogą spróbować canyoningu.
Sprawdź dostępne terminy i odkryj Azory w kameralnej formule autorskiej wyprawy. Jeśli marzysz o przedłużeniu lata wśród wulkanicznych krajobrazów, ciepłego oceanu i gorących źródeł – ta podróż jest właśnie dla Ciebie!
Fotorelacje z naszych wypraw znajdziesz na profilu Projekt Wyprawa na Facebooku.
