biuro@projektwyprawa.pl
Islandia w marcu – zorza polarna i koniec zimy
Czy Islandia w marcu to dobry pomysł? To jeden z ciekawszych momentów na zimowy wyjazd na Islandię. Z jednej strony wciąż można zobaczyć zorzę polarną, lodowce i zimowe krajobrazy, z drugiej dni są już znacznie dłuższe niż w grudniu czy styczniu. Oczywiście trzeba liczyć się ze zmienną pogodą i zimowymi warunkami na drogach, ale właśnie dlatego warto dobrze zaplanować trasę.
Przeczytaj także: Zorza polarna – gdzie jej szukać?

Pogoda na Islandii w marcu
Marzec na Islandii to wciąż zima, choć już z wyraźną zapowiedzią wiosny. W Reykjaviku temperatura w ciągu dnia wynosi zwykle od 0 do 4°C, a nocą spada kilka stopni poniżej zera. Na południowym wybrzeżu jest podobnie, ale częściej pada i mocniej wieje. Śnieg przykrywa góry i pola lawy, a wodospady bywają częściowo skute lodem – co wygląda naprawdę spektakularnie.
Trzeba jednak pamiętać, że islandzka pogoda potrafi zmienić się w ciągu godziny. Słońce, zawieja śnieżna i deszcz w jeden dzień to nic niezwykłego. Odczuwalną temperaturę mocno obniża wiatr, dlatego kluczowe są dobre ubranie i elastyczny plan dnia. Dobra wiadomość jest taka, że w marcu warunki na drogach są zazwyczaj łagodniejsze niż w styczniu czy lutym.
Islandia w marcu – coraz dłuższy dzień
To największa zaleta marca. Na początku miesiąca dzień trwa około dziesięciu godzin, a pod koniec – już ponad trzynaście. W okolicach równonocy, około 20 marca, dzień i noc są niemal równe. Dla porównania w grudniu słońce świeci nad Reykjavikiem zaledwie przez cztery/pięć godzin.
W praktyce oznacza to, że w ciągu dnia masz mnóstwo czasu na zwiedzanie. Możesz spokojnie zobaczyć Złoty Krąg, wodospady południa i czarne plaże, a po kolacji wyruszyć na polowanie na zorzę. Noce są wciąż wystarczająco długie i ciemne, by zorza mogła pokazać się w pełnej krasie.

Dlaczego marzec to świetny miesiąc na zorzę polarną?
Okres wokół równonocy uchodzi wśród łowców zorzy za jeden z najlepszych w roku. Statystycznie w tym czasie aktywność geomagnetyczna jest wyższa, a zorze bywają częstsze i silniejsze. To zjawisko dobrze znane naukowcom i powód, dla którego wielu fotografów wybiera właśnie marzec lub przełom września i października.
Do tego dochodzi aktywność samego Słońca. W latach 2024-2025 przypadało maksimum jego 11-letniego cyklu i w 2027 roku aktywność wciąż powinna być stosunkowo wysoka. To oznacza większe szanse na intensywne, kolorowe zorze, widoczne nawet gołym okiem jako falujące zielone wstęgi.
Oczywiście zorza to zjawisko naturalne i nikt nie może zagwarantować jej wystąpienia. Największym wrogiem są chmury, dlatego tak ważne jest, by spędzić na Islandii kilka nocy i śledzić prognozę zachmurzenia. Więcej o tym, jak wygląda zorza na żywo, przeczytasz we wpisie: Czy zorza polarna na Islandii jest widoczna gołym okiem?
Zimowe krajobrazy w najlepszym wydaniu
Islandia w marcu wygląda jak z bajki. Ośnieżone szczyty, zamarznięte krawędzie wodospadów, białe pola lawy i czarne plaże tworzą niezwykłe kontrasty. Gullfoss z lodowymi soplami, Seljalandsfoss i Skógafoss otoczone śniegiem czy Reynisfjara, gdzie czarny piasek przeplata się z białym szronem – to widoki, których latem po prostu nie zobaczysz.
Marcowe słońce wciąż wędruje dość nisko nad horyzontem, więc światło jest miękkie i ciepłe. Dla fotografów to prawdziwy raj!

Lodowce i gorące źródła
Marzec to także świetny czas na wędrówkę po lodowcu. Wyprawa na Sólheimajökull z licencjonowanym przewodnikiem, w rakach i z czekanem, pozwala zobaczyć z bliska niebieskie szczeliny, lodowe formy i czarny popiół wulkaniczny uwięziony w lodzie. To jedno z tych przeżyć, które zostają w pamięci na lata.
Po dniu na mrozie nie ma nic lepszego niż kąpiel w gorącej wodzie. Islandzkie baseny geotermalne i naturalne źródła działają przez cały rok, a zanurzenie się w ciepłej wodzie, gdy wokół leży śnieg, to jedno z najbardziej islandzkich doświadczeń. Jeśli dopisze szczęście, możesz oglądać zorzę, siedząc w gorącym źródle.
Islandia w marcu – mniej turystów niż latem
Marzec nie jest szczytem sezonu, więc na najpopularniejszych atrakcjach jest wyraźnie spokojniej niż w lipcu czy sierpniu. Przy wodospadach Złotego Kręgu czy na czarnej plaży łatwiej znaleźć moment na zdjęcie bez tłumu w kadrze. To także czas, w którym Islandia pokazuje swoje surowe, prawdziwie północne oblicze.
Na co uważać w marcu?
Islandia zimą wymaga szacunku. Drogi bywają oblodzone, a silny wiatr może na kilka godzin zamknąć niektóre odcinki trasy.
Warto też pamiętać o odpowiednim ubraniu. Bielizna termoaktywna, polar lub puch, wodoodporna kurtka i spodnie, ciepła czapka, rękawiczki i nieprzemakalne buty trekkingowe to absolutna podstawa. Przydadzą się również raczki na buty, bo ścieżki przy wodospadach bywają śliskie. Pełną listę znajdziesz w poradniku Co spakować na Islandię? Kompletna lista na każdą porę roku.
Dla kogo marzec to dobry wybór?
Islandia w marcu to idealny wybór dla osób, które marzą o zorzy polarnej, ale nie chcą rezygnować ze zwiedzania za dnia. To także świetna opcja dla tych, którzy chcą zobaczyć Islandię w zimowej odsłonie – ze śniegiem, lodem i surowym klimatem – ale bez ekstremalnie krótkich dni. Jeśli lubisz fotografię, aktywność na świeżym powietrzu i nie boisz się chłodu, marzec będzie strzałem w dziesiątkę.
Jeśli jednak marzysz o zielonych krajobrazach, maskonurach i jasnych nocach, lepiej wybierz lato. Zorzy wtedy nie zobaczysz, ale Islandia pokaże Ci zupełnie inne oblicze.

Islandia w marcu z Projekt Wyprawa
Właśnie dlatego na przełomie lutego i marca 2027 roku organizujemy aż pięć wyjazdów na zorzę polarną. Podczas wyprawy z naszym biurem (Wycieczka na zorzę polarną na Islandii – sprawdź program) spędzasz sześć dni i pięć nocy na Islandii. Za dnia odkrywamy Złoty Krąg z parkiem Þingvellir, gejzerem Geysir i wodospadem Gullfoss, południowe wybrzeże z wodospadami Seljalandsfoss i Skógafoss oraz czarną plażą Reynisfjara, a także Reykjavik i półwysep Reykjanes. Chętni mogą wybrać się na wędrówkę po lodowcu Sólheimajökull albo wykąpać w gorącej rzece Reykjadalur. Wieczorami, gdy tylko pozwala na to pogoda, ruszamy na polowanie na zorzę. Nocujemy w klimatycznych domkach w okolicach Selfoss, z dala od świateł miasta, a pilot na bieżąco śledzi prognozy zorzy i zachmurzenia.
Sprawdź dostępne terminy, dołącz do jednej z naszych grup i zobacz zorzę polarną w kameralnej formule autorskiej wyprawy.
Fotorelacje z naszych wypraw znajdziesz na profilu Projekt Wyprawa na Facebooku.
